The Devil’s Sermon „Rydwany Ognia” – recenzja

Bądź nasieniem zła, które zatruje świat Od czasu mojego zaangażowania w redakcji znacznie intensywniej słucham black metalu niż dotychczas, a to za sprawą kolejnych zleceń kolegi naczelnego. Jeśli owa intensywność będzie sprowokowana między innymi takimi aktami, jakim jest The Devil’s Sermon, to w najmniejszym stopniu narzekać nie zamierzam. „Rydwany Ognia”,

Więcej »

Morbid Stench „Doom & Purification” – recenzja

Mroczne cienie Ameryki Łacińskiej Bardzo lubię takie niespodzianki. Lubię, gdy kapela, dotąd mi kompletnie nieznana, a przy tym szufladkowana w stylu niespecjalnie mnie interesującym, okazuje się takim odkryciem. Tak właśnie jest z Morbid Stench, kapelą z Ameryki Łacińskiej, trudniącą się w doom/death metalu. Doom nieodparcie kojarzy mi się z przeraźliwie

Więcej »

Behemoth „A Forest” – recenzja

Mroki lasu Behemoth znam i darzę jako taką estymą i sentymentem. Czas bowiem wydania „Thelema. 6” zbiegł się z momentem skierowania mojego zainteresowania w stronę death metalu. Pamiętam, jak jarałem się perspektywą wydania „Zos Kia Cultus”, po czym…. Po wchłonięciu tego ostatniego mój kontakt z kapelą urwał się. Przyznam, że

Więcej »

Piotr Trybusz „A Typical Story of an Avarange Hero” – recenzja

Techniczny majstersztyk i zaskakująca mieszanka muzycznych stylów Piotr Trybusz to zaiste niezwykły człowiek. Z wykształcenia prawnik z zamiłowania muzyk. Zafascynowany możliwościami dźwięku i doznaniami, jakie daje obcowanie z muzyką. Od nastoletnich lat poszukiwał swojej muzycznej tożsamości, czego efektem finalnym jest świeżutki, dopiero co wydany album „A Typical Story of an

Więcej »

Tides From Nebula „From Vodoo To Zen”- recenzja

Chaos okiełznany – o wychodzeniu poza schematy słów kilka Z twórczością Tides From Nebula romansuję mniej więcej od wydania ich drugiej płyty, czyli Eathshine w roku 2011. Ciekawość moją wzbudził fakt, że produkcją tego albumu zajął się sam maestro Zbigniew Perisner, którego niezwykle cenię, nie tylko za twórczość muzyczną. Postrockowcy

Więcej »

Atonement „Genesis of Blasphemy” – recenzja

Metal czarny jak smoła Tu nie będzie filozofowania. Nie będzie fałszywej elokwencji, czy też piśmienniczych popisów opisujących materiał, bo, że tak dostosuję poziom wyrafinowania do Panów z Atonement, po chuj! „Genesis of Blasphemy”, z tego co ustaliłem, jest debiutanckim materiałem zespołu, który dosłownie wgniata w glebę! Epka, składająca się z

Więcej »

Grai „Ashes” – Recenzja

Z miłości do przodków Człek współczesny, zagubiony w tłumie w ahedonii brodząc, radości odczuwać nie umie… W myślach swych tonąc, zapada się, znika, Remedium jedno jest jeno… muzyka… Graj zatem, graj! Aurą tajemniczości dźwięki okryte, budując napięcie, oczekiwanie i ciekawość podsycają. Nawoływania przyciągają Cię niczym magnes, a zapowiedzią są przygody,

Więcej »

Joanna Lacher „Królowa Lasu” – recenzja

Bo kobieta niejedno ma oblicze… Kiedy los rzuca kłody pod nogi, zamiast się o nie potykać, zbuduj z nich schody, by móc sięgnąć marzeń. Zapewne pojawią się łzy, bo praca ta lekka nie będzie, ale efekt końcowy i satysfakcja będą nagrodą, dla której warto było cierpieć…          

Więcej »

Aether „In Embers” – recenzja

Czas na Power Metal Kolejne zlecenie i kolejny totalnie nieznany mi band. Szybki risercz i się dowiaduję, co następuje: – z Łodzi, – „In Embers” jest ich debiutem, – grają melodyjny death metal. W kontekście ostatniego faktu, jaki został wyżej wymieniony, nabrałem stosunku nieco bardziej sceptycznego niż na ogół, a

Więcej »

Soul Blast „Spam Me” -Recenzja

Just shut up and mosh! Śląska ziemia pełna jest charakternych ludzi, posiadających poczucie własnej wartości, tożsamości, cechujących się wytrwałością i siłą. Ziemia ta zrodziła też wiele odjechanych projektów muzycznych, stojących na wysokim poziomie i często zaskakujących powiewem świeżości. Ten charakter doskonale czuć w twórczości powstałej w 2017 roku grupy Soul

Więcej »

Spirits Way – „Devoid of Mortality”

Nienawiść może być inspirująca Jak to już niemalże stało się tradycją, przyszło mi do zrecenzowania materiału kapeli przeze mnie dotąd kompletnie nieznanej. Zatem pierwszą czynnością w takim przypadku jest zaznajomienie się z ichniejszym bio. I co? Spirits Way tworzą muzycy udzielający się również, czy to obecnie, czy swego czasu, m.

Więcej »

Death Denied – A Prayer to the Carrion King

Muzyka inspirowana pustymi butelkami po Żubrze Death Denied, czyli południowcy rodem z miasta Łodzi, to kapela brylująca w podziemiach rodzimej sceny muzycznej od roku 2009. Przełomem był rok 2014, kiedy to wydali debiutancki, bardzo dobrze odebrany album „Transfuse the Booze” oraz zaistnieli przed szerszą publiką jako dawcy motywów muzycznych do

Więcej »

Anvision – Love and Hate

Coś o miłości (i nie tylko) w czasach zarazy W tych przedziwnych czasach, pełnych wirusów, brudnych interesów włodarzy i artystów walczących o przetrwanie niezwykle cieszy każda nowa płyta ukazująca się na rynku. I taką pozytywną niespodziankę sprawiła tarnowska grupa Anvision, wydając po 4 latach swoją trzecią płytę długogrającą zatytułowaną „Love

Więcej »

Sceptic – Blind Existence

  Reedycja po latach . Sceptic niezmiennie kojarzy mi się z moimi początkowymi romansami z muzyką ekstremalną, przy czym z tą regularny związek nastąpił nieco później niż rok wydania „Blind Existence”. Tym samym Sceptic kojarzę bardziej z ich drugiego długograja, aniżeli debiutu, nawet, jeśli doskonale znany był mi fakt, iż wokalistą

Więcej »

Diaboł Boruta – Czary

  Gdzie Diaboł mówi… Accio! .           Historia, legendy, wyobraźnia, magia, starodawne bajania odziane w muzykę wznoszącą Cię ponad rzeczywistością tworzą opowieść, częścią której  pragniesz się stać. Możesz… Zamknij oczy, będę obok Ciebie, pokażę Ci, jak czaruje sam Diaboł. Jesteś gotowy? Idealnie… Zatem…  Accio! W zaczarowany świat

Więcej »

Tortuga – Dieties

Bóstwa na chillu .  Zarówno rodzima scena muzyczna, jaki i nasz Naczelny nie przestają mnie zaskakiwać. Jak mówi mądrość ludowa, człowiek całe życie się uczy, a i tak głupi umiera. Coś w tym jest. Takim właśnie, mega pozytywnym zaskoczeniem było dla mnie obcowanie z najnowszym krążkiem poznańskiej Tortugi, wydanym 1

Więcej »

Vonülsfrëich –„Hyperborëan Hills”

Old schoolowy black metal z rock’n’rollowym sznytem. .            Z Finlandią mam zupełnie inne skojarzenia, aniżeli brudny, old schoolowy black metal z rock’n’rollowym sznytem. Z Finlandią kojarzy mi się w szczególności dość atrakcyjna Pani Premier, hokej na lodzie i metal nasączony nieznośną ilością melodii (z wyłączeniem Rotten

Więcej »

Vader – „Solitude in Madness”

A czymże jest prawdziwa męskość, jeśli nie wymieszanymi w odpowiednich proporcjach klasą i szaleństwem? .            Ten to jest płodny. Policzmy…. Nie, dziękuję, wystarczy, że powiem tylko, że sporo tego było. W każdym razie Peter i spółka nie próżnują i w tym roku raczą Nas kolejnym

Więcej »

Dead Dog’s Howl – „Mausoleum of Confessed Thoughts”

18 minut to za dużo .              Dead Dog’s Howl to dość enigmatyczna kapela, o której, pomimo pewnych starań, nie dowiedziałem się najwięcej. I, szczerze mówiąc, „lektura” ich demka „Mauselum of Confessed Thoughts” z pewnością nie jest w tym zakresie mobilizująca.  Będzie krótko, bo po pierwsze, to demo, po wtóre,

Więcej »

Vermisst – Zmierzch Stalowej Ciemności

Poprawnie to za mało Vermisst, black metalowy zespół z Poznania, jest kolejnym bandem, jaki przyszło mi recenzować ze stajni Fallen Temple. Już w poprzedniej recenzji, na okoliczność Pistilos Opium, wskazałem, iż ta koncentruje się w szczególności w głębokim podziemiu. Vermisst w żaden sposób nie burzy przyjętej filozofii Fallen Temple, więc

Więcej »

Veneration-Thy Infernal

Diabeł w Indoneji Azjatyckie zespoły nie goszczą jakoś specjalnie często w moich słuchawkach, aczkolwiek nie mogę powiedzieć, że jest to wynik mojej ignorancji co do muzyki tam tworzonej. Po prostu tak wychodzi, czy to z powodu słabej promocji tamtejszych zespołów, czy też tego, że nie przykładam się gorliwie do penetracji

Więcej »

The Hu – The Gereg

Nadchodzi nowy Czyngis-chan Zawsze doceniam, gdy ktoś próbuje robić coś niekonwencjonalnego, wyjść poza schemat. Czteroosobowe kapele z perkusją, basem, dwoma gitarami i wokalem są w porządku, ale bez wyraźnego pomysłu na siebie giną w zalewie podobnych tworów. Żyjemy w czasach, gdy umiejętności techniczne posiada coraz więcej ludzi. Liczy się klimat

Więcej »

Motanka – recenzja

Duchy pradawnych ziem zaklęte w magiczny trans To było dla mnie niezwykle odkrywcze, że klasyczny metalowy kwartet może stworzyć tak potężne, tak niezwykle przestrzenne i wielowarstwowe brzmienie. Ukraińska ziemia wydała z siebie sporo dobrego, jeśli chodzi o muzyczny świat cięższych brzmień. Mam tu na myśli chociażby Jinger, Stoned Jesus, czy

Więcej »

Coffinwood- Storm Of Steel Recenzja

Nadciąga Burza! Jakież to strasznie dobre jest! Przechodzę od razu do meritum bez żadnych wprowadzeń tudzież innych, typowych dla mnie, wstawek, bo tu jest konkret! Coffinwood, ekipa z Warszawy, przypuściła niespodziewany szturm na moje bębenki, jak również na moje poczucie bezpieczeństwa! Storm Of Steel” jest ich debiutancką Epką, zawierającą 5

Więcej »

Myrkur- Folkesange Recenzja

Czyli opowieść o tym, jak pozostać sobą i nie dać się konwenansom Myrkur vel Amalie Bruun, Dunka, która od momentu założenia projektu w 2014 podąża własnymi ścieżkami. Ta, jak o sobie mówi „black metal girlatheart”, wyrosła nagle z popowego uniwersum i w skostniałym black metalowym światku zaczęła bezczelnie pogrywać na

Więcej »

Pistilos Opium – „Hibrido”

Diabły z Chille Zaskakuje mnie mój naczelny. Zaskakuje mnie dostępnym i wiadomym tylko jemu arsenałem materiałów do zrecenzowania. Tydzień temu był słaby, polski heavy metalowy band Axe Crazy, po czym następne zlecenie dotyczyło Pistilos Opium, którego dystans na osi metalowego grania jest wprost proporcjonalny do odległości dzielącej Nas od Chile

Więcej »

Leśne Licho- Pieśni Starego Lasu Recenzja

Cii… Licho nie śpi… czyli o uzdrawiającej mocy dendroterapii… Spacerując samotnie po lesie, otwierając się na energię zeń płynącą, doświadczyć można magii, natchnienia, swoistego energetycznego zespolenia z Naturą. Obejmując drzewo, dotykając bosymi stopami miękkiej ściółki doświadczysz oczyszczenia, oświecenia oraz głębokiego ukojenia bólu wszelakiego. W lesie czai się moc istot magicznych,

Więcej »

Taint- Under Control

Alternatywny metal z Pszczyny TainT to formacja reprezentująca alternative metal i wywodząca się z Pszczyny. W skład zespół wchodzi czterech mężczyzn, którzy razem świetnie się komponują.  Niedawno wydana epka składa się z pięciu utworów i jest anglojęzyczna. Rozpoczyna się ona dosyć delikatnym i powtarzalnym brzmieniem, które jest znane na rynku

Więcej »

Axe Crazy – „Hexbreaker”.

Nie wszystko złoto Nie. To się nie mogło udać. Przekazanie do oceny rzeczonego materiału mnie, zadeklarowanemu trollowi, nie mogło się skończyć dobrze dla Lędzinian. A szkoda, bo chciałbym, naprawdę chciałbym polubić ich muzykę. Nie dość, że w sumie po sąsiedzku mieszkają, to jeszcze ten art work w każdym ich wydawnictwie

Więcej »

Powrót Arlekina

Recenzja nowego albumu Lacrimosy Lacrimosa to formacja dowodzona przez multiinstrumentalistę Tilo Wolffa, w której twórczości znaleźć można elementy gotyku, rocka, heavy metalu i wielu, wielu innych podgatunków muzyki metalowej. Moją uwagę przykuła już okładka, która prezentuje czarno-białego klauna na czarnym tle. Jak każdy z nas wie, klauny potrafią rozbawić, ale

Więcej »

KONCERTY

Music Wolves - Odstęp
Close Menu