Hałas w środku lasu!

Pół roku, ponad pół roku przyszło mi czekać na koncert, od momentu, kiedy zapanował Covid 19. Po miesiącach ograniczeń live streamów i innych szaleństw mogłem wreszcie pełną piersią poczuć znów magię koncertu.

Zacznijmy od kilku słów na temat samego klubu. Leśniczówka Rock’n’Roll Cafe to jeden z najstarszych klubów muzycznych w Polsce, który działa nieprzerwanie od 1983 roku. Miejsce przesiąknięte historią, swoistą bohemą artystyczną skupiającą wokół siebie wybitnych muzyków, plastyków, poetów i ludzi sztuki. Nie wiem, dlaczego właściwie nie miałem przyjemności jeszcze tam zawitać – cóż takie koleje losu.

Jednak kiedy usłyszałem, że na letniej scenie pojawią się obok siebie Michał Stawiński Oberschlesien oraz Closterkeller wiedziałem, że nie mogę tego przegapić. Sam lokal jest położony pośrodku parku chorzowskiego w pięknym otoczeniu przyrody, co czyni to miejsce jednym z najbardziej klimatycznych klubów, w jakich dane mi było się bawić.

Pierwszy zespół, który pojawił się na scenie to Michał Stawiński Oberschlesien. Pierwszy utwór znany fanom pt. „Futer” uderzył w nas ogromną dawką energii. Nie oszukujmy się – koncerty Michała i jego ekipy to zawsze świetne show. Utwory, które przyszło nam wysłuchać na koncercie – to głównie utwory z pierwszej płyty zespołu, takie jak: „Jo Chca” czy „Oberschlesien”. W repertuarze pojawił się także najnowszy utwór zespołu pt. „Polska 2020”. Niezwykła barwa głosu oraz olbrzymia charyzma sceniczna Michała Stawińskiego – wokalisty i lidera zespołu przyciąga publiczność w każdym wieku, nieustannie jednocząc wszystkie pokolenia.

 Drugi zespół, który wszedł na scenę to: Devil in The Name. Szczerze to właśnie ten zespół, w odbiorze sprawił mi największy problem. Nie okłamujmy się, po takiej dawce energii, jaka bez pardonu waliła nas w pysk, kiedy grał Michał Stawiński Oberschlesien, nagle przenieśliśmy się w klimaty psychodelicznego rocka. Sama kapela w sobie jest bardzo dobra technicznie i przyjemnie się jej słucha na słuchawkach, ale na całym gigu wypadła najsłabiej. I naprawdę uważam, że ekipa ma naprawdę intrygujące brzmienie, które jednak na tym wydarzeniu posłużyła mi raczej jako przerywnik, dzięki któremu mogłem napić się piwka.

No i pojawiła się gwiazda wieczoru – Closterkeller! Moja pierwsza dziewczyna rodowitej krwi gotka, była ogromną fanką tego zespołu i tak właśnie zaczęła się moja przygoda z nim. Takie utwory jak „Władza” czy „Scarlet” na zawsze wpisały się do kanonu najlepszych utworów polskiego rocka gotyckiego. Największą perłą zespołu jest oczywiście Anja Orthodox i jej magiczny wokal. Jej osobowość, barwa głosu, kontakt z publicznością powodują, że nie sposób nie pokochać tego zespołu. Zespół zagrał set, w którym mogli się odnaleźć starzy fani kapeli (tacy jak ja), oraz młodzi dopiero poznający jej twórczość. Kiedy zabrzmiały pierwsze słowa „Zegarmistrz światła purpurowy” śpiewali wszyscy, nawet ja starając się zbyt nie kaleczyć nut.

Podsumowując było głośno i magicznie. Takich koncertów i takich przeżyć muzycznych wam życzę! 

 

Ulwar

 

 

Music Wolves - Odstęp

WYWIAD – Diaboł Boruta

Jest to ten moment, w którym dźwięk przejmuje kontrolę, a człowiek ją traci – w obszernym wywiadzie dla Music Wolves o nowej płycie „Radiance of a Thousand Suns” industrial-metalowego Whalesong, pasji, inspiracjach twórczych, koncertach oraz swojej pracy opowiada multiinstrumentalista, wokalista i kompozytor – Michał Neithan Kiełbasa.

Więcej ==>
Killsorrow

Wywiad – Killsorrow

Killsorrow – wywiad Killsorrow to krakowski zespół grający melodic groove metal. Ich działalność rozpoczęła się w roku 2008 za sprawą gitarzysty Michała Sokoła. „Metalu nauczył…

Więcej ==>

WYWIAD -Ofilia z zespołu Arshenic

Jest to ten moment, w którym dźwięk przejmuje kontrolę, a człowiek ją traci – w obszernym wywiadzie dla Music Wolves o nowej płycie „Radiance of a Thousand Suns” industrial-metalowego Whalesong, pasji, inspiracjach twórczych, koncertach oraz swojej pracy opowiada multiinstrumentalista, wokalista i kompozytor – Michał Neithan Kiełbasa.

Więcej ==>
Velesar- wywiad

Velesar – wywiad

Velesar- wywiad Muzyka, koncerty, szalejąca publiczność – to jest tak niesamowity zastrzyk energii, że potrafi mnie naładować na długi czas i na pewno nie zamieniłbym…

Więcej ==>