Nadciąga Burza!

Jakież to strasznie dobre jest! Przechodzę od razu do meritum bez żadnych wprowadzeń tudzież innych, typowych dla mnie, wstawek, bo tu jest konkret! Coffinwood, ekipa z Warszawy, przypuściła niespodziewany szturm na moje bębenki, jak również na moje poczucie bezpieczeństwa!

Storm Of Steel” jest ich debiutancką Epką, zawierającą 5 utworów…. Tfu! Pięć pocisków penetrujących cokolwiek na drodze, w tym zbrojony beton i inne tego typu, żałosne pseudozabezpieczenia. Po wydaniu ww. materiału należałoby przedefiniować wszelkie środki bezpieczeństwa, bowiem grana przez Coffinwood muzyka to jest jedna wielka ściana wściekłości, agresywności i niemiłego usposobienia.

Coffinwood serwuje nam doskonałą mieszankę death/black metalu, w której blendują to, co najlepsze w ww. gatunkach. Do tego narracja wojenna i już wiemy, że spokojnie CD trzymać możemyna półce wespół z Angelcorpse, Impiety czy Naszym rodzimym, doskonałym, Infernal War. Intensywność dźwięków, absolutny brak kompromisów, jeden wielki wkurw i środkowy palec. To nie są mili panowie. To ludzie, którym elokwencja i takt są równie obce, jak mnie satysfakcjonujące wynagrodzenie za wykonywaną pracę.

Świetnie, że na „Storm Of Steel” znajdziemy również wolniejsze partie, które w żaden sposób nie zmniejszają siły wyrazu rzeczonego krążka. Dają po prostu złudne nadzieje, że już koniec, że huragan przeszedł i dalszych szkód czynił nie będzie… Niestety, to wyłącznie przerwa na przeładowanie arsenału, celem wystrzelenia kolejnej, zabójczej serii. Każdy kolejny kawałek to kolejna egzekucja, wykonywana metodycznie, precyzyjnie i kurewsko skutecznie.

Nie jestem w stanie wyodrębnić wiodącego elementu „Storm Of Steel”. Wszystko jest do siebie dopasowane idealnie; stosując, zdaje się bliską zespołowi tematykę, śmiem twierdzić, że broń została właściwie złożona i naoliwiona, z odpowiednim zapasem amunicji. Coffinwood jest na dobrej drodze, żeby mocno namieszać na rodzimej i zagranicznej scenie. Czekam na jeszcze z niecierpliwością nastolatka ślęczącego przed oknem sąsiadki. Polecam fest mocno!

8/10

Paweł „Kostek” Kostka

Music Wolves - Odstęp

As Night Falls- Awareness- recenzja

Awareness to blisko godzinna podróż dedykowana miłośnikom melodyjnego metalu i kobiecych wokali. Śląska załoga As Night Falls uraczyła nas nowym wydawnictwem o enigmatycznym tytule Awareness.…

Więcej ==>
Purnama – „Flame of Rebellion”

Purnama – „Flame of Rebellion”

Purnama – „Flame of Rebellion” Dzisiaj na ruszt bierzemy najnowszy krążek czeskiej załogi Purnama – „Flame of Rebellion”. Mamy do czynienia z reprezentantami naszych południowych…

Więcej ==>

Crest – Riptide – rececnzja

Hawajska raz! Lubicie Hawajską? Jeżeli nie, to po odsłuchu powinniście się zastanowić. W przeciwieństwie do regularnej pizzy, Riptide zawiera 5 kawałków. W tym wypadku robotę…

Więcej ==>