Melodia Otchłani.

Polacy mają dryg do black metalu. Co raz więcej zespołów zyskuje uznanie na scenie międzynarodowej, a podziemie radzi sobie równie dobrze na swoich własnych warunkach. Od niedawna do szeregu niezależnej, blackmetalowej braci dołączył również podkarpacki Dargor, prezentując światu swoją nową epkę „Descent Into Chaos”.

Materiał zawarty na albumie to siedem utworów (w tym dwa ciekawe covery, o których za chwilę) i ponad pół godziny muzyki. Po kilku pierwszych przesłuchaniach spodobały mi się w twórczości grupy Dargor dwie rzeczy: spójność i wyważenie treści muzycznej. Pierwszy utwór „Abysses” zabiera nas w otchłań melodyjnym, chwytliwym riffem gitary i przejmującym głosem wokalisty. Im dalej w las, tym bardziej zanurzamy się w nieskończoną spiralę mroku i zimna. Utwory „Bloodthirst” i „Awaken” sprawiają, że uczucie to potęguje się jeszcze bardziej, a widniejący na okładce anioł śmierci z mieczem nie wypuści nas ze swych objęć. Następnie przychodzi czas na coś, czego się kompletnie nie spodziewałem, a co zaskoczyło mnie bardzo sympatycznie. Mowa tu o pierwszym coverze na płycie, czyli piosence „Wolfpack” z repertuaru Satyricon. Utwór doskonale mi znany, który zespół nagrał całkowicie po swojemu, z zachowaniem kanonicznych zagrywek i przejść. Nawet wokal Michała Kustry przyjemnie kojarzy się z Satyrem. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że cała płyta ma w sobie coś z twórczości norwegów. Oczywiście mówię tu o relacji mistrz – uczeń, czyli wszystko zostaje na swoim miejscu. W końcu jak się inspirować to największymi 😉

Na „Descent Into Chaos” znajdują się jeszcze dwie autorskie kompozycje: „Hellfire” oraz „Decay”. Momenty, gdy można pomachać banią w rytm gęstych riffów i podwójnej stopy, bardzo dobrze równoważą się z klimatycznymi, transowymi motywami. Riffy niczym lodowaty wicher smagają nasze uszy, perkusja i wstawki klawiszowe idealnie się dopełniają. Całość zamyka kolejny, bardzo ciekawie popełniony cover „Crown” od Samaela – przypomina czasy „Ceremony of Opposites”. Bardzo dobry wykon.

Reasumując, epka zespołu Dargor „Descent Into Chaos” to świetny przykład pomysłu na zagospodarowanie własnego metalowego poletka. Mam nadzieję, że jeszcze nieraz usłyszymy ciekawy, melodyjny black metal z Podkarpacia.

8/10 Michał Drab

 

Music Wolves - Odstęp

Anvision – Love and Hate

Coś o miłości (i nie tylko) w czasach zarazy W tych przedziwnych czasach, pełnych wirusów, brudnych interesów włodarzy i artystów walczących o przetrwanie niezwykle cieszy…

Więcej ==>
Manchiz – Pod Sufitem

Manchiz – Pod Sufitem

Back to the high school… Swoją fascynację Seattle Sound przeżywałem w latach 90-tych, kiedy swoją popularność i szczyty list przebojów zdobywały takie kapele jak Soundgarden,…

Więcej ==>