Duszny klimat grobów, gdy zapada noc

Przyznam się szczerze że nigdy nie byłem zwolennikiem południowej sceny ekstremalnego metalu z wyjątkami brazylijskimi spod znaku Sarcofago, Von itd. Dema i splity mają to do siebie, że są limitowane do kilkuset, kilkudziesięciu kopii, najlepiej ciężko dostępne, co uczyni je TRVE kvlt. Zdaje się, że Putrid Cult jest znawcą wyławiania takich perełek.

Jako, że oba zespoły pochodzą z Portugalii miałem skojarzenia z klimatycznym wyziewem gorących piwnic, pubów etc. Nie myliłem się dużo, bez większych oczekiwań. Pierwszy zespół Graves to młode chłopaki, którzy w dorobku nie mają za dużo prócz dwóch dem i powyższego splitu oraz debiutanckiego albumu. Wszystko w większości wyszło w 2019 roku. Tutaj nie ma niespodzianek, tylko konkretne młócenie bez specjalnych zmian tempa czy wyszukanych riffów. Praca perkusji jest wyraźnie brudna i słyszalna, jednak nieco powtarzalna. Teksty może i wyczuwalne, jednak poprzez słabą produkcję-niewyraźne i niezrozumiałe. No ale przecież tak miało być.

Sytuacja ma się nieco inaczej w przypadku drugiej kapeli splitu. Grave Of God. Tutaj ewidentnie nacisk położony jest na klimat, tempo i pracę gitar. Utwory są głębsze i cięższe, jeśli można tak powiedzieć. Nie będzie to obszerna recka, bo i dorobek tychże panów jest zerowy, prócz udziału w tutejszym splicie. Owszem i ja mam wrażenie, że inspirowali się first wave norwegian black metal, jednak zdecydowanie Grave Of God trafia momentami w te ciemne, nieznane i mroczne zakamarki wyobraźni słuchacza posępnością i emocjami.

Duszny klimat grobów, gdy zapada noc ? Stara szkoła prymitywnego grania z początków lat ’90 tych? Być może i to znajdziecie. Zamknijcie drzwi, zapalcie świece i może coś jeszcze, a sami ocenicie, czy tak jest…

Ocena: 6/10

Arturo Grim

Music Wolves - Odstęp

SETHEIST – Tre Colori – EP recenzja

Muzyka spod znaku włoskiego kina grozy Kiedy członkowie zespołu Setheist, którego najnowsze wydawnictwo wpada w moje ręce deklarują, iż ich twórczość inspirowana jest kinem grozy…

Więcej ==>

Asgaard – What If…? – recenzja

Co jeśli…? Często dobrze jest o sobie przypomnieć. Szczególnie jeśli jest się zespołem z naprawdę sporym stażem i bogatą dyskografią, który pomimo pewnej pozycji potrafi…

Więcej ==>
Yurodivi-Obrazy-polskiej-wsi

Yurodivi – Obrazy Polskiej Wsi

Nieprzygotowani ludzie z pewnością album ten odbiorą jako kakofonię dźwięków. Nie będzie można ich winić, bo kto choć raz nie ocenił krążka po pierwszym utworze, niechaj rzuci kamieniem. Byle nie w twarz. Niestety, pierwsze wrażenie, zamiast mijać, przeistaczać się w pozytywne emocje, towarzyszy nam aż do ostatnich dźwięków końcowego utworu.

Więcej ==>