Polski odpowiednik ,,It” z uśmiechem i atomowym grzybem w tle. Brakuje tylko dwóch koziołków ...

Dziś Poznań, miasto doznań, jak się o Nim mówi. Dokładniej zespół Mastectomy, który ma na swoim koncie dwa pełnometrażowe albumy, a 10 czerwca 2022 roku, wydał swój trzeci mini album, zatytułowany ,,Ku Zagładzie”. Czy naprawdę czeka nas ,,apokalipsa” ze śmiejącym się klaunem? Jest tylko jeden sposób, aby się przekonać.

,,Obłąkany Rzeźnik” zaczyna się intrygującym intro, do tego jeszcze ta ,,tajemnicza” deklamacja, której tekstu nie znam. Idealny przepis na zbudowanie napięcia. Następnie istna lawina podwójnej stopy i perkusji, rodem z Cannibal Corpse, do tego podkręcony bas i elektryczna gitara, która brzmi, jak naostrzony nóż. Czego brakuje? Brutalnego wokalu, który dostajemy kilka sekund później. Wszystko pędzi jak naoliwiona maszyna należąca do tytułowego rzeźnika. Wokal jest typowo brutal deatchowo/grindcorowy. Mało zrozumiany dla kogoś, kogoś, komu obce są różne podgatunki brutal death metalu. Sam tekst jest istną litanią o śmierci, a raczej o ,,ofierze”. ,,Narkolewica” jest lirycznie przeze mnie odebrany, jako lekka parodia ideologii ,,komunistyczno-podobnej”. Celem wszystkich ideologi jest przede wszystkim odbiorca. Muzycznie nie ma tu rewolucji. Monotonia już zaczyna górować. Choć trashowy breakdown był ciekawy. ,,Patologiczny Krzewiciel Prawdy” muzycznie jest, w sumie, najbardziej chwytliwy. Bastów dużo, co mnie akurat cieszy. Wprowadzenie to audio-żart, tak samo jak całość tekstu. Konkluzja jest następująca. Czy warto to traktować poważnie? Czy jak śmieszny jednorazowy żart? Osobiście nie jestem pewien. ,,Regulator Przyrostu Ludności” to kolejne intro, jeszcze bardziej wzbogacone. Powrót typowego brutal deathu, muzycznie, jak i wokalnie. Tekst natomiast dotyczy nie tylko COVIDa, ale innych znanych wirusów, które ,,regulowały ilość ludzi na świecie”. Ostatni z najnowszych autorskich utworów zespołu Mastectomy, to ,,Przymusowa Zmiana Płci ’’. Tu deklamacja jest iście diabelska. Sam tekst jest od samego początku, przerażający i śmieszny. Muzycznie nadal tu mamy brutal death core. Dwa covery, zespołu Mortician, ,,By My Victim” oraz Putrid pilem, ,,Rush-Hour Killing Spree” radą rade utrzymać, wytworzony klimat.

Osobiście po pierwszym odsłuchu tej EP-ki, mój mózg po prostu eksplodował. Po utworze ,,Patologiczny Krzewiciel Prawdy” straciłem kontakt z rzeczywistością. Okładka jest naprawdę dobra. Biorąc też, pod uwagę, iż, zespół Mastectomy to jedna osoba, czyli Adam Nowak. Moje pojmowanie przekazu liryczno-muzycznego wskoczyło na inny poziom. Adam inspirował się mocno wieloma ikonami gatunku brutal death, deathcore czy grindcore, to ewidentnie słychać. Na pewno również jego teksty zwróciły moją uwagę, ponieważ zrozumiałem, iż, granica tragizmu i humoru, jest na tej EP-ce cienka jak garota. Osobiście ten krążek wyrwał mnie z letargu, ale efekt wow, nie był jak grzyb atomowy. Solidna muzyka, dające do myślenia teksty. Nie przesadzona długość kompozycji. Oby tak dalej.

8/10

Kacper ,,Relevart”

 

Music Wolves - Odstęp

HILD – “ValFreiya” – recenzja

Spiewając z Valkiriami Jednoosobowe projekty zawsze budzą uznanie w moich oczach. Chociaż na portalach społecznościowych z łatwością można znaleźć prześmiewcze memy z podpisem On nie…

Więcej ==>