POLSKI WALEC DUSZ

Polscy Thrash metalowcy z Warszawy doskonale znają swoje możliwości, ponieważ wspólnie tworzyli i to z niemałym powodzeniem w innej kapeli, koncertowali i jak widać po nowym projekcie szlifowali swoje upodobania muzyczne. Mowa o ” Odium” , pióro samo chce szybciej pisać niż myślę.

Owy rozpędzony walec trafia na „Beton” – ale jebniecie instrumentalne i wokalne, będzie wojna od samego początku, jest moc nie walca a buldożera, doskonale twarde riffy, mimo ciągłych zmian tempa utworu wszystko jest wspaniałe dopracowane, dograne, sekcja perkusyjna aż podnieca. Nie zdążę ostudzić emocji bo kolejny utwór ” Pustka” na to nie pozwala. Chyba nigdy nie słyszałem utworu muzycznego, który by trafniej określał znaczenie słowa ” Pustka”. Tekst, wykonanie wokalne frontmana jak i cała symfonia instrumentalna na pewno każdego wprowadzi w ten mroczny klimat wypełniony cierpieniem. ” Pies” – jest ciężkim kawałkiem, mocno zagrany, z mocnym przekazem, klip do utworu dla ludzi potrafiącymi panować nad emocjami. Instrumentalnie całkowicie osadzony w twórczości zespołu. Początek ” Smutku” jest bardzo spokojny, melancholijny a nawet balladowy, jakby na ukojenie emocji po poprzednim utworze. Tekst odzwierciedla to, czego nam wszystkim brakuje, co nam ucieka nieubłagalnie – CZAS. Już wpadam w trans, powracam myślami w przeszłość, aż tu nagle w 55 sekundzie jak nie jebnie z mocą tak wielka, jak salwa z batalionu leopardów na poligonie w Żaganiu, ale moc! I znów zmiany tempa, jak sprawnie, mądrze – to pozytywnie wciąga dalej i buduje muzyczne napięcie. ” Anioł” jest kolejnym przykładem olbrzymiej dojrzałości muzycznej, mam wrażenie że każda sekunda była wyjątkowo dopracowana. Zmiany tempa następują bardziej płynnie z wolnego do umiarkowanego. Każdy instrument jest doskonale słyszalny, wyeksponowany, fajny przester gitary solowej wprowadza w trans , bas w kilku frazach słychać wspaniałe a bębny cały czas robią piekielnie dobra robotę, wspaniała propozycja muzyczna. ” Szron” od pierwszych sekund powoduje wrzenie krwi w moich żyłach a twarz sama wykrzywia się w okrzyku o yeeeee!!! Bardzo piękne , mocne wejście z pięknym wyciągnięciem riffu. Refren stylowy, zabawa w tempa przychodzi chłopakom z największą łatwością i płynnością, jest to najwyższej klasy symfonia trash metalowa , utwór na pewno ma u mnie podium, choć każdy do tej pory usłyszany na to zasługuje, ale jest moc! Kolej na tytułowy ” Odium”, no tu poprzeczka jeszcze wyżej, jeszcze więcej zmian tempa, każdy riff czy wolny czy szybki przemyślany, smaczny. Tekst odnosi się do uciekającego CZASU, o negatywnych problemach jakie czekają każdego z nas. To ponura opowieść o życiowym problemie jednak tak przedstawiona muzycznie, że błagam aby utwór trwał wiecznie, czerpać dalej jak najwięcej i karmić zmysły dźwiękami. ” Cela” rozpoczyna się pięknym basem w klasycznym stylu, funk bas zawsze powodował szczery uśmiech na mej twarzy i karmił feromonami szczęścia. Opowieść jest zbudowana na emocjach więziennych, prosto z celi, o potrzebach, problemach i tęsknocie za normalnym życiem na wolności. Instrentalnie oczywiście panowie znów stanęli na wysokości zadania i każda emocje usłyszymy odegrana instrumentalnie. Czasami słyszę, że jednak mam wycięty układ nerwowy jednak odsłuchując utwór ” Gorycz” zmieniam się jak dr Hyde i mr Jekyll, to jest pokazowy kawałek jak powinno się grać wspaniały mocny trash metal!. Ostatni utwór ” Cienie” pokazuje wszystko co najlepsze proponuje zespół, piękne podsumowanie, całą esencja – i w końcu klimat gitary solowej Ala Paradise List!! Dla mnie ostatnim przypieczętowali najwyższą jakość diabelnie dobrego krążka .

Podsumowując: w sumie to bardzo nie chciałem dojść do tego miejsca, wolałbym aby materiał trwał w nieskończoność. Z całą stanowczością napiszę, że mamy doskonale polskie kapele, jest z czego się cieszyć i jest czego słuchać! Rozpoczynając moja recenzje zastanawiałem się przy pierwszych dźwiękach – w którą stronę powędrują stylowo- Slayer? Sepultura? Kreator? Ower Kill? A tu proszę, po odsłuchaniu całego materiału napiszę – poszli droga NITOA! Tak, swoją! Poprostu dziękuję im za to co nam zaoferowali, co stworzyli bo to jest cholernie dobre! doskonale!. Na koniec muszę napisać jedno zdanie bo muszę,a jest to w sumie moja prośba jako od fana zespolu- proszę w następnym materiale o więcej solówek – wtedy to będzie już prawdziwe niebo!! Ocenę dam najwyższą, jednak z małym minusem, który na pewno zniknie, gdy moja prośba zostanie wysłuchana

Ave: -10/10

Hellboy

Music Wolves - Odstęp

Rimthurs „Thursmál” – recenzja

Pogańskie zaśpiewy podlane black metalem Rimthurs to najlepiej strzeżonych sekretów szwedzkiego black metalowego podziemia, powraca się z nowym albumem Thursamál.Płyta została wydana 25 marca na…

Więcej ==>

Waroath „Infernal Tortures Blades”

Dźwięki otchłani Waroath „Infernal Tortures Blades” Istnieje już osiem lat, ja jednak dowiedziałem się o tym tworze dopiero po ukazaniu się CD. Dostałem potężną dawkę…

Więcej ==>