Recenzja SIQ album „SIQ”

Zespół SIQ powstał za sprawą Macieja Ślimaka Starosty (perkusista), znanego z zespołu Acid Drinkers i Annę Brachaczek (wokalistka), która wcześniej była znana z projektów muzycznych takich jak: Panny Wyklęte czy Biff. W skład zespołu wchodzi również Tomek Biały Białoń (gitarzysta). W trakcie nagrywania płyty obecny był jeszcze jeden członek zespołu – Bartek Kiciński. Za jego sprawą nagrane zostały wszystkie solówki płyty „SIQ”.

W 2016 roku została wydana ich debiutancka płyta, która była wielką zapowiedzią dynamicznego SIQ. Zespół reprezentuje rock’and’roll z domieszką punka. Z pewnością krążek, który wspólnie przygotowali, nie jest czymś banalnym, lecz czymś co powstało z przemyśleniem i wielką pasją.

Za teksty w albumie „SIQ” odpowiada wokalistka, zaś za kompozycję muzyki – Ślimak. Niemalże w każdym utworze słychać ironię i spojrzenie na rzeczywistość z przymrużeniem oka. Możemy to dostrzec na przykład w utworze „Kolorowe życie”, który opowiada o tym, jak telewizor włada ludzkim życiem.

Na płycie „SIQ” znajduje się dwanaście energicznych numerów. Słuchając tego trio miałam chwilami wrażenie, że przenoszę się w czasie do lat 70 ubiegłego wieku – a to wszystko, dzięki barwie głosu Ani Brachaczek. Płyta jest tak skomponowana, że niemalże płynie jedna piosenka za drugą. Z pewnością jednak nie możemy zarzucić kapeli powtarzalności brzmień, bo każdy z utworów jest inny. Mimo to piosenki tworzą spójną całość. Nie brakuje tu solówek perkusyjnych, które wprowadzają do kolejnego kawałka czy solówek gitarowych, które nadają charakteru i wydźwięku numerom.

Wśród dwunastu utworów znajdziemy również dzieło zespołu Maanam „Szare Miraże”. Wiele razy słyszałam covery tej piosenki, jednak przyznam szczerze, że nigdy wcześniej żaden nie zrobił na mnie takiego wrażenia. Być może jest to zasługa fantastycznej energii całej trójki muzyków i niesamowitej, charyzmatycznej barwy głosu wokalistki.

Singlem promującym „SIQ” jest kawałek „Człowiek usterka”, który był zapowiedzią istotnej roli tekstów na płycie, poruszanych tematów o rzeczywistości, która nas otacza i podejścia ludzi do codziennego życia. Utwór bowiem rozpoczyna się od tekstu: „coś podpowiada mi, że oddychanie trochę ważniejsze jest niż buty za pięć stów i w promocji tusz”.

Moją uwagę szczególnie przykuł utwór „Dynamit”, który w moim odczuciu ma najbardziej wyraziste brzmienie i pokazuje charyzmę Anny Brachaczek. Ponadto tekst porusza temat trudnej miłości i trudnego środowiska, w którym żyjemy na co dzień.

Podsumowując, zespół i płyta „SIQ” jest przeznaczona dla osób, które szukają nietuzinkowego brzmienia, mieszanki rock’and’roll’a z domieszką punka i ogromnej pasji do muzyki. Mam nadzieję, że magiczne trio zostanie przy szczerości swoich tekstów i dobitnym przekazie połączonym z energetyczną muzyką, bo z pewnością właśnie to sprawia, że ich twórczość zwala z nóg!

Adrianna Jagodzińska

Music Wolves - Odstęp

Echolot – Curatio – recenzja

Muzyczny cukierek z niespodzianką. Często jest tak, że muzyka doskonale koresponduje z porami roku i warunkami panującymi za oknem. Pisząc ten tekst jesteśmy na progu…

Więcej ==>
maxresdefault

Recenzje – Cradle of Filth

Cradle of Filth Jeśli chodzi o brytyjskie zespoły to z tak zwanego nurtu dark extreme metalu (black/symphonic/gothic), dla mnie najlepszy jest tylko jeden – brytyjski…

Więcej ==>

Annihilator-Ballistic, Sadistic-recenzja

Bez niespodzianek Kolejna, siedemnasta płyta kanadyjskiego Annihilatora rozgościła się na dobre. Promowana przedpremiera trzema singlami już od zeszłej jesieni rozbudzała apetyt i oczekiwania. Warto też…

Więcej ==>