5-lecie zespołów Runika i Cronica + goście (Radogost, Żywiołak, Livermorium)

18 stycznia 2020r. w klimatycznym, wrocławskim Starym Klasztorze odbył się koncert z okazji 5-lecia twórczości fantastycznych, rodzimych, folkmetalowych kapel – Runiki i Croniki, na którą zaproszeni zostali zacni goście – mroczny Radogost oraz enigmatyczny Żywiołak. Towarzystwo doborowe, świetne miejsce, nikogo zatem nie dziwi, że i zainteresowanie imprezą duże. Publiczność dopisała. Fani folkmetalowych brzmień zawitali do Wrocławia z różnych polskich miast, a i znaleźli się tacy, co musieli przebyć granicę, by móc świętować wraz z solenizantami.

Koncert otwarła formacja Livermorium. Ci to potrafią rozkręcić imprezę i wprowadzić w klimat! Świetnie się prezentują na scenie, świetnie grają. Rzec by można… przystawka wyśmienita.

Następnie na scenie pojawiła się obchodząca swoje urodziny Cronica. Ilekroć jestem na ich koncercie, udziela mi się ich dobry humor i luz. Sympatyczni, weseli, dobrze się bawią na scenie, widać, że się lubią i lubią to, co robią. Pozytywną atmosferę podkręciły urodzinowe niespodzianki przygotowane przez zespół. Serwowano słodkie babeczki, a spalaniu spożytych kalorii sprzyjały nie tylko żywiołowe podskoki pod sceną, ale także spontaniczne zabawy z kolorowymi piłkami, które (każda okraszona autografami członków zespołu) wykopsane zostały w tłum. Skaczący, w większości na czarno odziany tłum odbijający kolorowe piłeczki jest dość niecodziennym widokiem na koncercie. Szczęśliwy ten, komu udało się przygarnąć taką piłkę. Moja wylądowała gdzieś tam w okolicy stropu… Cronika zagrała niemalże wszystkie utwory, o które fani poprosili jeszcze przed koncertem na fanpage zespołu. Mogliśmy usłyszeć między innymi ,,Lustro”, ,,Herr Manneling” oraz inne kawałki znane i lubiane, a także coś, co pojawi się niebawem i za co mocno trzymamy kciuki… Publiczności udzielił się dobry humor artystów. Pozytywna energia, świetny kontakt z publicznością, bardzo udany występ.

Następnie na scenie pojawili się kolejni solenizanci – energetyczna i porywająca tłumy Runika już na wjeździe uwolniła tyle energii, że gęsią skórkę miałam chyba wszędzie. Publiczność tańczyła, śpiewała, wszyscy bawili się zacnie. Biesiada, jak się patrzy! Na imprezie zagościł ,,Wiking” oraz ,,Naznaczony”, ,,Ciszę przed burzą” poprzedził ,,Wodnik”, który poprowadził nas do ,,Nawii”, a Aminae kolejny raz zapewniała nas o tym, że jest jak ,,Ogień i woda”, co rzeczywiście jest zgodne z prawdą, gdyż przesympatyczna wokalistka potrafi zjednać sobie tłumy swoją otwartością i scenicznym ,,pazurem” jednocześnie, jakże jej nie kochać? Wszyscy Słowianie mieli okazję z dumą zaśpiewać, że słowiańska płynie w nich krew, nie tylko tu i teraz, ale na wieki… Każdy występ Runiki jest na wysokim poziomie, niesamowita energia płynąca ze sceny, rewelacyjny kontakt z publicznością, świetna muzyka. Oni nigdy nie zawodzą, gwarancja wyśmienitej zabawy murowana, i to za każdym razem.

Kiedy na scenę wkroczyli zakapturzeni członkowie zespołu Radogost, wiadomym się stało, że energia sięgnie zenitu. Wraz z Mussim i chłopakami unieśliśmy się ,,Ponad głębiami czarnych wód”, zaskoczeni? Młyn pod sceną potwierdził zasadność wyboru set listy… Sympatycznym akcentem oraz ukłonem
w stronę świętującej swe urodziny Runiki było zaproszenie Aminae do wspólnego wykonania ,,Pieśni o rycerzach z Czantorii”. Cieszę się, że mogłam być świadkiem tego wykonu, bo rzeczywiście było na co popatrzeć i czego posłuchać. Osobiście jestem zwolenniczką dzielenia wspólnej sceny przez wykonawców różnych zespołów, w końcu rodzina folkmetalowa jest duża i każdy może wnieść coś swojego, coś pozytywnego w ten piękny, muzyczny, aczkolwiek jeszcze niszowy, folkmetalowy świat…

Na deser, niczym wisienka na torcie, pojawił się Żywiołak, uwieńczenie muzycznej uczty… Żywiołaki mają w sobie coś mistycznego, tajemniczego, charyzmatycznego. Na każdym koncercie to udowadniają. Mogliśmy usłyszeć znane
i lubiane kawałki. Ja najlepiej bawię się przy ,,Dziadydze” i przy ,,Sol Invictus”, ale doświadczyć można było innych ,,Rytuałów”… Fani Żywiołaka z pewnością opuścili salę usatysfakcjonowani.

Impreza zacna… Kto nie był, niech żałuje… Cieszę się, że mogłam tego doświadczyć na własnej skórze i że mamy tak dobre folkmetalowe kapele, które grają, działają i się rozwijają, a skoro tekst mi się tak zrymował, to, korzystając z okazji, Solenizantom życzymy…

Niechaj Wam sprzyjają energia i dobroć,
a los ciężką pracę
wynagrodzi po stokroć.
Niechaj fortuna do progu zastuka.
Ten Was znajdzie,
kto rzeczy wielkich szuka…
Zagarnijcie rękoma pracowitemi,
chwałę i cześć między swemi…
Wykorzystajcie dobrze
wyznaczone Wam dni…
Perun gromowładny o chwale Waszej grzmi…
Nie obawiajcie się jutra!
Zakrzykną Bogowie chórem-
ekipa the Music Wolves stoi za Wami murem!
Twórczej myśli,
otwartej głowy,
z Ziemi natchnienia,
szczerej rozmowy.
Ludzkiej przychylności,
z dobrym losem zażyłości,
by Wasza twórczość wciąż była tak znakomita…
tego Wam życzy the Music Wolves ekipa…

Wiolka/ Wiedźma

Zdjęcia wykonała Kasia Jankowska https://www.facebook.com/kasiajankowskafoto/

Music Wolves - Odstęp

Lenny IsDead, AnywhereUs

Pozytywni na sterydach W przedostatnią sobotę lutego miałem okazję odwiedzić niezwykle klimatyczny, kameralny wrocławski klub Alive. To miejsce zawsze zaraża dobrą energią i nie inaczej…

Więcej ==>
Przystanek Żory

Relacje – Przystanek Żory

Przystanek Żory – czyli relacja z Śląskiej wersji Woodstocku. O Przystanku Żory dowiedziałem się od Moniki Żurek która bezpośrednio pomagała w jego organizacji. Patrząc po…

Więcej ==>
Czarna Wigilia Photo 1

Relacje – Czarna Wigilia

Czarna Wigilia 21 stycznia miałam przyjemność gościć na cyklicznej imprezie „Czarna Wigilia” organizowanej przez klub muzyczny Faust w Katowicach. Na scenie zagrały kapele: Mordhellblack –…

Więcej ==>

Abbath/1349/Vltimas/Nuclear

9.02.2019, Progresja – Abbath/1349/Vltimas/Nuclear Jako, że zasmakowałem w obu albumach wydanych przez gwiazdę wieczoru, specjalnie się nie zastanawiałem, czy wybrać się na ten gig. Tym…

Więcej ==>