Czeskie wampiry zawitały do wiatraka- relacja z koncertu XIII Stoleti w C.K Wiatraku

Słowem Wstępu

XIII Stoleti – to ikona europejskiego rocka gotyckiego. Ich debiutancki album „Amulet” pojawił się w 1992 roku z inicjatywy Petra Stepana. Po kilku latach istnienia na scenie gotyckiej stali się, jednym z największych reprezentantów tego gatunku muzycznego. W swoich tekstach odwołują się do wielu postaci historycznych , a jednocześnie stanowiących trzon popkultury gotyckiej – takich jak Elżbieta Bathory czy Bella Lugosi. Kiedy więc dowiedziałem się, że pojawią się na zabrzańskiej scenie klubu C.K wiatrak wiedziałem, że muszę tam być.

Nieco o samym Klubie

Klub C.K Wiatrak to – legendarne miejsce na śląsku gdzie odbywały się koncerty największych zespołów, takich jak Samael, Vader, Hey i wiele innych. Jest to przystosowany na potrzeby klubu budynek z lat siedemdziesiątych XIX, który do czasu II wojny światowej pełnił funkcję siedziby polsko-niemieckiej kopalnianej straży pożarnej oraz kantyny górniczej. Na początku działalności „Wiatraka” można było narzekać na słabe nagłośnienie , czy np. brak drzwi w toaletach. Dlatego po kilku latach nieobecności w tym miejscu bardzo się zdziwiłem, wchodząc na koncert. Łazienki wyremontowane ( zniknęły podpisy na ścianach pt. Byłem tu Dziki), nagłośnienie na dobrym poziomie oraz bar, w którym można kupić Kozla aby opłukać gardziołko. Jedynym mankamentem klubu i jego otoczenia jest mała ilość miejsc parkingowych, oraz brak w pobliżu czegoś gdzie można się posilić, zwykła budka z kebabem zrobiłaby tam furorę. To w sumie tyle o samym klubie, morda mi się ucieszyła kiedy zobaczyłem że Wiatrak przeszedł tak pozytywną metamorfozę i polecam to miejsce każdemu.

To, co najważniejsze, czyli wrażenia muzyczne.

Koncert Czechów poprzedził koncert grupy Danse Macabre. Zespół Danse Macabre powstał w 1991 roku w Gliwicach. W roku 1992 zagrali dla kilku tysięcy osób na Igrach Gliwickich, supportując Kult i Kazika. Danse Macabre zawiesił swoją działalność w grudniu 1996 roku, do reaktywacji zespołu doszło w lipcu 2014 roku. Grupa po raz pierwszy zdecydowała się na współpracę z wokalistką (przed reaktywacją w zespole śpiewali tylko mężczyźni). Do zespołu dołączyła Ania Blomberg-Gahan, znana z popularnych na scenie goth rock/goth metal zespołów Batalion d’Amour, Dance on Glass i Diavolopera. Pod koniec lutego 2015 rozstali się z Ania a nowa wokalistka została Beata Golińska. To tyle w skrócie, jeżeli chodzi o historię zespołu. Większość czasu, tak jak duża część publiki spędziłem przy barze, bo kapela nie wywarła na mnie pozytywnego wrażenia. O ile muzycznie panowie dawali sobie radę to wokal dla mnie osobiście był po prostu zbyt słaby. Dopiero kiedy Czesi zaczęli stroić się na scenie przez drzwi wejściowe zaczęły się wlewać tłumy. Zespół promował swoją nową płytę Frankenstein- i od właśnie utworu tytułowego z nowej płyty rozpoczęli koncert. „Frankensteina” otwiera mocna gitara, a w tle wtóruje miła dla ucha gitara basowa. Za chwilę do głosu dochodzi smakowity, pełen trwogi motyw grany na klawiszach. Do tego doszedł charyzmatyczny głos wokalisty, porwał w sekundę publiczność, która nie mogła się już doczekać występu kapeli. Podane w koncertowej wersji piosenki nie tylko nie straciły nic ze swego uroku, ale i zyskały na atrakcyjności dzięki żywiołowemu popisowi frontmana, który nie miał sobie równych tego wieczoru. Petr od początku do końca ma genialny kontakt z publicznością i ani na chwilę nie zwalnia tępa. Mimo tego, że zespół promował nowe wydawnictwo, na set liście nie zabrakło takich legendarnych kawałków, jak Elizabeth. I nie oszukujmy się to podczas właśnie wyżej wymienionego otworu tłum po prostu oszalał. Ściany drżały od ilości energii, która rozsadzała lokal. Cała sala śpiewała wraz z zespołem:

„Elizabeth – tvá krvavá cesta k bohu hříchem se zdá
Elizabeth – si hledaná milovaná”!!

Podsumowanie

XIII. Stoleti to jeden z niewielu zespołów sceny gotyckiej, do którego, mimo przejścia w inne klimaty muzyczne, nieustannie powracam. Będąc na ich koncertach czuć płynącego ze sceny ducha karpat, który nas uwodzi i porywa. Z roku na rok zespół gromadzi rzesze fanów, co było widać w trakcie zabrzańskiego koncertu. Koncert był niezwykły, wręcz magiczny- jakbym stał w zamku, osnutymi magicznymi mgłami. Dlatego, jeżeli jeszcze nie zdarzyło się wam nigdy przedtem gościć na występie kapeli-znajdźcie najbliższy termin w pobliżu was i nie zastanawiajcie ani przez moment.

(Ulwar)

Music Wolves - Odstęp
4 Szmery Photo 1

Relacje – 4 Szmery

4 Szmery Dnia 14.12.2019 w https://www.facebook.com/lesniczowka.chorzow/ Mieliśmy przyjemność gościć działający od 20 lat, pochodzący z Bochni zespół „4szmery”, w składzie Robert „Sierściu” Mastalerz (wokal), Andrzej…

Więcej ==>