Pora ruszyć w kolejny rejs! Arrr

Running Wild, zespół pochodzący z Niemiec , który wymyślił własny styl grania, piracki heavy metal, na którym wzorowały się setki nowszych kapel ponownie atakuje! Wyciąga działa okrętowe i daje o sobie znać. Nie bacząc na upływ tyłu lat, ten okręt nadal pływa i potrafi być niebezpieczny. Oczywiście wszystko co najlepsze dla swoich fanów !

Zespół Running Wild przygotował kolejną, wspaniałą niespodziankę muzyczna dla swoich starych, jak i nowych fanów – reedycje materiału z 2 koncertów . Jest to podwójne wydawnictwo, zawierające płytę CD (dostepna także wersja na Vinylu) z nagranego koncertu w Monachium ( w 1987 roku) oraz koncertem na  DVD z Dusseldorf ( w 1989 roku)

Płytę CD rozpoczyna ” Hymn of Long John Silver” dosłownie koncertowo wprowadza słuchaczy w rozpoczynająca się ” piracką „opowieść, pełną ognia, szczęku kordelasów, walki morskiej z salwami armatnimi w tle. Wsłuchując się w tę opowieść, nie trzeba specjalnie się starać, aby wyobraźnia zadziałała i przeniosła nas w ten magiczny świat piratów i korsarzy. ” Under Jolly Roger”…. nie mogę wyobrazić sobie, aby zabrakło tego kawałka na jakimkolwiek koncercie zespołu Running Wild, jest to wspaniałe muzyczne dzieło, historia i ikona wspaniałego heavy metalu. Na koncercie utrzymany w odpowiednim tempie. Wspomnienia związane z tym utworem są na wagę złota dla starych metalowców, a dla młodych polecam – setki nowych kapel wzorowało się na twórczości właśnie takich kawałków. To był początek wspaniałego widowiska i pirackiej magii, którą zapoczątkował Running Wild, dlatego warto do tych wspomnień wracać. ” Genghis Khan” to utwór z ” Gates to Purgatory”, który wspaniale obrazuje, jak bardzo dobrze odnajduje się w roli utworu koncertowego. Szybkość, piękne riffy, melodyjna solówka oraz wokalista zachęcający publikę do jeszcze większej, szaleńczej zabawy. ” Raised Hour Fist” –  unieś pięść!!! zrzuć kajdany!!! właśnie takie kawałki są doskonałe do masowej zabawy, do wyzwolenia energii a nawet odbudowy w sobie wiary. Ten kawałek sprawi, że poczujesz  się jak na prawdziwym koncercie, wręcz poczujesz, jak każdy kawałek Twojego ciała wypełni się niesamowitą mocą, że muzyka potrafi porwać i przemienić każdego z niewolnika na prawdziwego króla i twardego wojownika, tak – wyzwala wspaniałe emocje. Przyszedł czas na ” Purgatory”, Kasperek utwór zapowiada i podburza publikę do wspólnej zabawy. Sama sekcja perkusyjna oraz wspaniałe melodyjne i szybkie riffy porwią nawet nieboszczyka do zabawy, ale to słychać w tle, emocje i radość są tak mocno wyczuwalne, że sam zaczynam skakać i krzyczeć Hej! Hej! Hej! O klasie muzycznej nawet nie dyskutuje, bo nic nie trzeba bronić, wszystko idealnie skomponowane. Przechodzimy do ” Mordor” – coś dla fanów magii, kawałek powstał zainspirowany opowieścią ” Władca Pierścieni”. Doskonale wprowadza trochę ciemnego, magicznego świata fantazji w dość szybkim tempie, zapewniającym dalszą dobrą zabawę. Również przy ” Diabolic Fotce” nie będziemy się nudzić , muzyka szczególnie zachęca do rozkręcenia potężnego młynu. Ale właśnie dokładnie o to chodziło, te potrzeby szaleństwa wywierały wpływ na kompozytorów, na tym polegały tamte czasy. Nie ma czasu na złapanie oddechu, bo właśnie rozpoczyna się ” Raw Rude”!!! Hymn motocyklistów podarowany przez ten wspaniały zespół. Słuchając tych wspaniałych riffów budzi się w człowieku bestia, rośnie chęć odpalenia maszyny i wjechania na scenę! Jest to jeden z wielu moich ulubionych kawałków, więc tym bardziej cieszy, że znalazł się na CD. Doskonale słychać, że ludzie bawiący się na koncercie podzielają moje zdanie. ” Adrian S.O.S” to dołożenie do pieca, czyli podkręcenie na maksa! Ten niesamowity speed robi wspaniała robotę właśnie na koncertach, to jak w zawodach biegowych, wpadasz na koniec na stadion i dociskasz na maksa do końca. Utwór gwarantuje spalenie kalorii przy dobrej zabawie. ” Prisoner of Our Time” zwalnia prędkość , pozwala odpocząć jednak zachęca do zabawy w rytmie wspaniałych, melodyjnych dźwięków. Jest do doskonałe zakończenie koncertowego krążka. Moim zdaniem dobór i kolejność granych utworów jest doskonałe i świadczy o mądrości muzycznej zespołu. Pozwala odpowiednio sterować emocjami, nie będąc bezpośrednio na koncercie możemy poczuć ten klimat.

Jeśli chodzi o DVD, jest również bardzo bogate w hity zespołu, oczywiście powtarzają się niektóre utwory ” diamenty” typu ” Raw Rude” czy ” Prisoner of Our Time ” i bardzo dobrze.  CD możemy tylko odsłuchać, natomiast koncert na DVD to jeszcze inny stan, tu obowiązuje inny porządek dnia – przygotowanie dobrego piwa, fajnie jak starzy kompanii z jedzeniem wpadną i dopiero wszyscy razem rozpoczynamy oglądanie ciesząc również narządy wzroku wspaniałym koncertem. Osobiście bardzo się cieszę, że na DVD nie zabrakło utworu ” Conguistadores”- jeden z moich ulubionych, ukochanych i czczonych hitów. Sensowny tekst z przeslaniem w ubraniu szybkich, melodyjnych riffow i doskonałym refrenem to prawdziwa wisienka na torcie.



Podsumowanie: Reedycja ” Ready for Boarding” zadowoli każdego fana heavy metalowej muzyki. Gwarantuje bardzo wielka dawkę wspaniałej muzyki, która na pewno ożywi wspomnienia wieloletnim fanom zespołu Running Wild , ale też zaskoczy niejednego nowego fana. Szczególnie oglądając DVD ma się wrażenie, że zostaliśmy przeniesieni do tamtych czasów, gdy każdy koncert emanował magią, był prawdziwym widowiskiem i generował hiper eksplozje mocy. Ja nie wyobrażam sobie, żebym nie posiadał w swojej kolekcji takiej niespodzianki od Running Wild.

Ave: 10./10

Robert Polaszek „Hellboy”

Music Wolves - Odstęp

Neuroina – „Neuroina” Recenzja

Progresywny oldschool Nie znam malborskiej sceny rockowo-metalowej bardzo dokładnie, głównie ze względu na dzielącą mnie odległość, ale i bez tego słychać od pierwszego riffu, że Neuroina to…

Więcej ==>