Krótko, ciężko i treściwie.

Grudniowe święta to czas obdarowywania się wzajemnie prezentami. Szczególnie miło jest jeśli taki prezent otrzymamy wcześniej. I obdarowującym jest bardzo dobra grupa metalowa. Przed Wami najnowsza EP-ka death metalowców z Symbolical – Igne.

Zespół Symbolical postanowił wziąć na warsztat historię Jezusa Chrystusa i przerobić ją na swoją własną modłę. „Igne” jest pierwszą częścią trylogii, która będzie opowiadać historię wyżej wymienionej postaci w bardzo osobliwy sposób. Mianowicie Maryja rodzi w niej Jezusa Antychrysta tym samym skazując świat na zagładę. Cały mit i nadzieja na zbawienie rozsypują się niczym domek z kart a ludzkości nie pozostaje nic innego jak śmierć i zniszczenie. Przyjemna perspektywa, prawda? W końcu metal (a szczególnie ten ekstremalny) znany jest ze swojego negatywnego nastawienia do religii zinstytucjonalizowanej. Koniec końców daje ona żyzny grunt pod twórczość grup z ekstremalnych gatunków. Nie inaczej jest w tym przypadku. Na albumie otrzymujemy trzy utwory trwające łącznie ponad 24 minuty. Symbolical postawił na rozbudowane utwory i złożoną strukturę. Dwie sześciominutowe kompozycje – „The Call of Nazareth” i „Epiphany and Revival” to sześciominutowe, death metalowe ciosy, które stopniowo podgrzewają atmosferę i podnoszą podniosłość krążka, natomiast ostatni utwór – Disciple of Death to ponad dziesięciominutowa, rozbudowana kompozycja w której poza ekstremą znajdziemy fragmenty przepełnione ambientowo/orientalnymi dźwiękami okraszonymi rytualnymi, mrocznymi zaśpiewami. Stwierdzam w konkluzji, że dostajemy dobrze znany klimat, ale ubrany w inne, ciekawe szaty. Symbolical nie robi bezmyślnego „kopiuj/wklej”, tylko stawia w stu procentach na autentyczność. Nie ma też tutaj grania na jedno kopyto. Na trzech utworach dostajemy potężny, emocjonalny roller-coaster jakiego wiele zespołów nie jest w stanie zapewnić przez całą płytę. Do tego dochodzi okładka, która wygląda jakby była żywcem zdjęta ze ściany kościoła, jednak jest o wiele bardziej mroczna i dająca do myślenia niż sztuka sakralna.

Nie będę ukrywał, że EP-ka Symbolical „Igne” to jedna z najlepszych, rodzimych death metalowych rzeczy jakie słyszałem w tym roku i nie mogę się doczekać kolejnych dwóch części tej porywającej historii.

9/10 Michał D.

Music Wolves - Odstęp

Order of Omega – „333” – recenzja

Maksymalne odhumanizowanie materiału! Jeśli chodzi o anonimizację danych, trzymanie w tajemnicy tożsamości czy jakichkolwiek informacji, pozwalających namierzyć delikwentów, to stwierdzam, że blackowe kapele to potrafią.…

Więcej ==>