Thrash's Not Dead. Stara szkoła nie rdzewieje. Wyrwani przez korzenie

Znów z nieopisaną wręcz przyjemnością przyjąłem na klatę ciężar zrecenzowania twórczości skandynawskiej kapeli metalowej. Podjąłem się owego trudu, nie tylko dlatego, że ta położona na północy Europy kraina, posiadająca ogromne połacie bajecznie pięknej, miejscami wręcz dziewiczej przyrody, słynie z bogatej historii i kultury odziedziczonej przez potomków dzielnych Wikingów, lecz przede wszystkim dlatego, że mocno oddziałuje na moją wyobraźnię, jak i każda nuta pochodząca z tejże części globu.

Bynajmniej nie pretenduję tutaj do tytułu znawcy metalu, szczególnie pochodzącego ze Skandynawii, gdyż do tej pory kojarzę się czytelnikom Music Wolves raczej jako pośrednik między punkowym podziemiem a naszą Szanowną Redakcją, to jednak gdzieś w głębi serca jestem mocno spragniony ekstremalnych brzmień, wydobywanych przez tamtejszych grajków. I dzięki temu wywodowi przeniosłem się do wydawnictwa „Ripped Up By The Roots” formacji Under The Oak (uwaga, uwaga!) z Norwegii.

Zanim jednak podejmę się próby jego zrecenzowania, to pozwolę sobie na małą dywagację. Otóż, mili Państwo, w pierwszej kolejności przyjdzie mi się zmierzyć z pewnym stereotypem, który krąży gdzieś w muzycznym świecie, szczególnie w tym undergoundowym, że Norwegia to ojczyzna black metalu, tego najbrutalniejszego w swej odsłonie, a przedstawiciele tego gatunku to słynący z okrutnych zbrodni zwyrodnialcy, których dokonania wydają się niepojęte dla zwykłego śmiertelnika i postrzegane są raczej jako obrazki z filmu grozy, aniżeli studium faktu.

Jednak po przesłuchaniu chociażby „Tribulation”, „Chaos In The Pit” czy „Butterflies & Unicorns” myślę, że ten rozmyty, niewłaściwy, mocno przejaskrawiony pogląd, można łatwo przełamać. Jak się okazuje, Norwegowie też potrafią zaskoczyć brzmiącym profesjonalnie, o dziwo thrashowym, albumem, trzymającym się wręcz kurczowo ram wyznaczonych przez protoplastów gatunku. Owo stwierdzenie zdaje się pokrywać z kolejnymi utworami („Total Human Destruction” czy „Wrath Of Nature”, a także z zamykającym znakomitym coverem Exitera pt. „Pounding Metal”. A zagrać utwór innej kapeli, to nie lada wyzwanie, bo żeby wybrzmiał mocnym echem wśród odbiorców, co do zasady powinien być zagrany lepiej. Dlatego też, w mojej ocenie, Panowie z UTO, podejmując się tej próby, stanęli na wysokości zadania.

Po zapoznaniu się z każdym dźwiękiem zawartym na „Ripped…”, dopatruję się mocnych odniesień do klasyki gatunku. Słychać głównie inspirację płynącą z twórczości takich legend jak Overkill, Exodus czy Slayer, w które wpleciono elementy crossoveru. Stąd też myślę, że Panowie z Under The Oak nie obrażą się, gdy ośmielę się rzec, że malutkimi garściami czerpią również z dokonań D.R.I.

Wsłuchując się głębiej w ten album, na chwilę mogłem przenieść się w wyobraźni do krainy elfów, trolli i innych mitycznych postaci, do lat 90. XX wieku i wcielić się w rolę poskromiciela kultowego harleya lub mustanga, doznającego nieprzejednanego poczucia wolności, poruszając się z ogromną prędkością po rzadko uczęszczanych drogach na tle pięknego krajobrazu.

Tyle z myślenia marzeniowego, czas wracać na ziemię. O ile wcześniej pozwoliłem sobie na porównanie twórczości UTO do klasyki gatunku i tym samym podjęcia minimalnego ryzyka, które mogłoby skutkować ewentualnym skazaniem mnie na ostracyzm ze strony znawców gatunku [śmiech], mogę być pewien jednego, chociaż myślę, że nikt głowy mi nie urwie [śmiech], gdy napiszę, że numery są zagrane szybko i energicznie, ponieważ nawet ziomale z tej formacji zamieścili na swoim fejsbukowym fanpejdżu coś w rodzaju motta: „Play fast, play LOUD!”. Uważam, że te słowa są nie tylko w zgodzie z moimi spostrzeżeniami na temat albumu „Ripped Up By The Roots”, ale są doskonałym podsumowaniem dokonań muzycznych zawartych na nim. I na koniec tym miłym akcentem mogę przyjąć, że niewątpliwie Under The Oak zostało wyrwane przez korzenie.

Łukasz Polak

8/10

Music Wolves - Odstęp

Recenzja Najnowszego albumy Nightwish

Czyli koncept album traktujący o ewolucji W momencie powstawania tego tekstu swoją premierę ma najnowsze wydawnictwo autorstwa Tuomasa Holopainena i spółki, czyli „Human :II: Nature”.…

Więcej ==>

Disout – „Mien” recenzja

Tradycja i nowoczesność Dwa podstawowe instrumenty w muzyce rockowej i metalowej, czyli gitara i perkusja zostały na przestrzeni lat wyeksploatowane w poprzek, wszerz i wzdłuż.  Wielu…

Więcej ==>